figure
figure icon figure icon figure icon
9 kwietnia 2020
5
(2)
Czas czytania: 12 minut

Chmura na czas kryzysu, czyli jak usprawnić pracę w swojej firmie

Świat, który znaliśmy przez ostatnie lata mocno się zmienia. Wymusza na nas zmianę przyzwyczajeń, a także sposobów w jaki pracujemy i realizujemy nasze codzienne obowiązki. Zarówno te zawodowe, jak i te prywatne. Okoliczności, w których się znaleźliśmy sprawiły, że wiele osób pracuje teraz zdalnie. To duży komfort w tych zwariowanych czasach, a Home office stał się pełnowartościowym miejscem do pracy. Ta zmiana nie wszystkim przychodzi bez trudu. Dla firm, które rozpoczęły ewolucję w stronę cyfrowej transformacji, adaptacja do nowych warunków powinna być dużo łatwiejsza, niż dla tych, które jeszcze tego nie zrobiły.

Praca z domu to w tej chwili najbezpieczniejsze rozwiązanie. Niestety czasem niesie ze sobą ograniczenia. Aktualnie praktycznie każda firma wykorzystuje różnego rodzaju nowe technologie. Do sprawnego działania używa serwerów, aplikacji oraz oferuje usługi dostępne online. Czy w czasach, gdy mamy do nich ograniczony dostęp również są bezpieczne? Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Tradycyjne Data Center

Duże firmy i korporacje bardzo często korzystają z własnych centrów danych. Daje im ono pozorne bezpieczeństwo i poczucie, że mają pełną kontrolę nad kwestiami IT. Jednak do sprawnego działania Data Center potrzebny jest zarówno sprzęt jak i ludzie, którzy będą nim zarządzać. Ich brak (związany z np. ewentualną chorobą) może mieć wpływ na opóźnione reakcje na incydenty, a w skrajnych przypadkach nawet na niedostępność serwerów. Ponadto, w sytuacjach, gdy wychodzenie z domu jest niewskazane, warto pomyśleć o rozwiązaniu, które pozwoli na zdalne wykonywanie swoich obowiązków.

Data Center

Nie tylko problemy kadrowe związane z obecną sytuacja na świecie mogą mieć wpływ na ciągłość działania centrów przetwarzania danych. Wypadki, awarie infrastruktury po stronie naszych DC, a w skrajnych przypadkach katastrofy naturalne, mogą również spowodować przerwy w świadczeniu usług, których czasu trwania nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

Czy jest na to rozwiązanie?

Czy jest zatem rozwiązanie, które jest lekarstwem na problemy naszego cyfrowego biznesu? Raczej nie. Nie ma rozwiązań idealnych. Jest jednak coś co może znacznie ułatwić nam życie. Mam na myśli chmurę.

Właściwie zaprojektowana infrastruktura chmurowa z poprawnie zaimplementowaną polityka bezpieczeństwa oraz opracowanymi rozwiązaniami disaster recovery jest z pewnością w stanie uchronić nas przed konsekwencjami różnych nieprzewidzianych wydarzeń. W jaki sposób? Wyjaśnię w kilku następnych akapitach.

Wcześniej wspominałem o problemach jakie mogą pojawić się w serwerowni. Nie oszukujmy się, serwery są fundamentami, na których budujemy nasz cyfrowy biznes. To one zapewniają środowisko do uruchamiania naszych aplikacji. Jeżeli serwerownia ma problemy, każda nawet najdoskonalsza aplikacja przestanie działać, a wraz z tym nasza firma poniesie straty. Aby temu zapobiec możemy przenieść je do chmury.

Infrastructure as a Service – serwery odporne na awarie

Jak możemy to zrobić? Zastosujmy koncepcję Infrastructure as a service (IaaS). Zastąpmy fizyczne urządzania wirtualnymi maszynami(instancjami). Serwerownie vendorów cloud (dostawców chmury publicznej) to potężne kompleksy rozlokowane na dużym obszarze. Dysponują one tysiącami serwerów, własną wewnętrzną siecią czy wieloma źródłami zasilania.

Oczywiście, możesz pomyśleć, że instancja jest uruchomiona na konkretnym fizycznym serwerze, a on także może ulec awarii. Tak, może się tak zdarzyć. Jednak rozwiązania kluczowych dostawców chmury takich jak AWS, Microsoft Azure czy Google Cloud Platform projektowane są w taki sposób, aby na wypadek awarii jednego z hypervisorów (narzędzi do zarządzania procesami wirtualizacji) Twoja instancja mogła zostać uruchomiona na innym i dalej działać.

Co więcej, dzięki rozwiązaniom high availability (wysoka dostępność) i elastyczności chmury obliczeniowej, hipotetycznie awarii ulec może cała serwerownia danego dostawcy, a Twoje usługi działać będą dalej. Wynika to ze specyfiki tych kompleksów, które składają się z kilku rozproszonych centrów przetwarzania danych. Zakładając nawet najbardziej czarny scenariusz i potężny kataklizm, który wyłącza jeden z takich kompleksów(regionów), w którym miałeś ulokowane swoje zasoby, nadal będziesz w stanie funkcjonować.

Trzymając się tradycyjnych rozwiązań, w takim przypadku powinieneś wynająć serwery w nowej serwerowni, zlecić swoim administratorom instalację systemów, przygotowanie środowisk, a następnie rozpocząć żmudny proces przywracania danych z backupów. Oczywiście, o ile kopie zapasowe są dostępne…

IaaS

Rozwiązania chmurowe w takiej sytuacji wychodzą Ci naprzeciw. Rozwijając model IaaS, całą naszą infrastrukturę możemy opisać jako kod i przechowywać w repozytorium – stosując IaC(Infrastructure as code). Dzięki temu każda instancja, baza danych, load balancer, czy obiektowy storage danych, których używałeś dotychczas w regionie A, może zostać w bardzo krótkim czasie odtworzony w regionie B. Wszystko to dzięki unifikacji i pewnej warstwie abstrakcji.

Chmura uniezależnia nas od sprzętu. Dla nas każda serwerownia vendora, każdy region są dokładnie takie same. Nie ma znaczenia jaki hardware jest pod spodem. Dzięki rozwiązaniom takim jak AWS CloudFormation czy HashiCorp Terraform, nasza infrastruktura może zostać odtworzona w praktycznie dowolnym regionie na świecie, za pomocą kilku kliknięć.

Pewny storage

Nie musisz również przejmować się o dane. Storage obiektowe, np. AWS S3 gwarantują trwałość danych na poziomie 99,999999999% co oznacza, że dane praktycznie nie mogą zniknąć. Co więcej, jesteś w stanie przechowywać te same pliki w kilku regionach na świecie, np. w Europie i Azji co jeszcze bardziej wyklucza ryzyko ich utraty (np. na wypadek wielkiego kataklizmu). Zatem, nawet kiedy dojdzie do najczarniejszego scenariusza, będziesz w stanie w ciągu maksymalnie kilku godzin wrócić do pracy i prowadzić bussines as usual i to bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Jest to olbrzymia przewaga chmury obliczeniowej, nad rozwiązaniami on-prem (tradycyjnymi). Takiej elastyczności i niezawodności nie będą w stanie zapewnić żadne klasyczne rozwiązania.

Jak przygotować aplikacje?

Dobrze zatem od strony infrastrukturalnej jesteśmy zabezpieczeni, a co z aplikacjami? Tutaj również dostawcy usług chmurowych zapewniają nam rozwiązania, które ułatwią funkcjonowanie naszego cyfrowego biznesu w czasach kryzysu. W jaki sposób? Oferując usługi typu PaaS (Platform as a Service) oraz SaaS(Software as a Serivce). Jak one wpływają na nasz biznes?

Załóżmy, że nie posiadasz swojego Data Center, ani administratora na etacie. Po prostu hostujesz swoją aplikacje i korzystasz przy tym z usług firm trzecich, które zapewniają Ci niezbędne środowisko uruchomieniowe. To ten zewnętrzny podmiot dba o utrzymanie serwerów, administrację systemami, ich bieżące patchowanie oraz compliance (zgodność z regulacjami prawnymi). Na tak przygotowanym środowisku Twoi programiści uruchamiają aplikację, która wykonuje określone funkcje biznesowe i zapewnia przychód firmie.

Platform as a service – rozwiązanie na ciężkie czasy

W czasach kryzysu, kluczowym jest zabezpieczyć się na maksymalnie dużo sposobów. Jeżeli do tej pory korzystasz z usług małej firmy, która do tej zazwyczaj wywiązywała się ze swoich obowiązków bardzo dobrze, nie możesz mieć pewności jak globalny kryzys wpłynie na jakość świadczonych przez nią usług. Czy SLA zostanie dotrzymane? Czy ewentualne problemy z wydajnością raportowane przez Twoich klientów będą należycie szybko usuwane? Niestety, nikt z nas nie ma takiej pewności. Naprzeciw temu wychodzą operatorzy chmurowi, których oferta obejmuje usługi w modelu PaaS.

Każdy z trzech głównych graczy ma taką usługę w swoim portfolio np. AWS Elastic Beanstalk, Google App Engine czy Azure App Serivces. Czym ona jest? W skrócie są to predefiniowane i zunifikowane środowiska uruchomieniowe dla różnych technologii takich jak Node.js, Python, Ruby on Rails, Java czy .NET. Decydując się na skorzystanie z jednej z tych usług wybór polega jedynie na dobraniu odpowiedniej ilości zasobów potrzebnych Twojej aplikacji.

Nie musisz się też obawiać, że wybierzesz zbyt mało zasobów, ponieważ rozwiązania w modelu PaaS pozwalają się skalować, przez co środowisko uruchomieniowe Twojej aplikacji może dostosowywać się do aktualnego ruchu i rosnąć lub kurczyć się w miarę potrzeb. Nie musisz przejmować się też o aktualizacje systemu operacyjnego, jego administrację, czy zachowanie zgodności z regulacjami prawnymi. W dzielonym modelu odpowiedzialności to wszystko spoczywa na barkach vendora, a Ty pozostajesz odpowiedzialny za swoją aplikację i dane. Dzięki temu możesz skupić się na biznesie, rozwoju aplikacji i dostarczaniu wartości dodanej dla klienta.

Często w tym momencie pojawiają się też kwestie z problemem nazwanym vendor lock-in, czyli uzależnieniem od jednego dostawcy. Jednak, czy w przypadku wykorzystania modelu PaaS to na pewno jest problem? Aplikacja pozostaje nadal zarządzana przez Ciebie, jest zbudowana w oparciu o znane i zazwyczaj OpenSourc’owe frameworki, czy technologie, np. Node.JS, Django, .NET itp. Aplikacje tworzone w takich technologiach mogą być uruchomione u dowolnego vendora, który oferuje dla nich środowisko uruchomieniowe w ramach swoich usług. Zatem, jeżeli Twój bieżący dostawca chmury zacznie mieć problemy lub nie będzie spełniał Twoich oczekiwań przeniesienie aplikacji na inna platformę nie będzie stanowiło problemu. Pewna warstwa abstrakcji wprowadzona przez dostawcę usług powoduje, że nie będzie miało znaczenia co znajduje się „pod spodem”. Środowiska uruchomieniowe dla technologii X będą bardzo zbliżone, jeżeli nawet nie identyczne u każdego z dostawców usług chmurowych.

Software as a Service – aplikacje dostarczane przez dostawcę

Czy to koniec udogodnień, jakie oferuje nam chmura? Oczywiście, że nie. Wspomniałem troszkę wcześniej o modelu SaaS, czyli Software as a Service. Czym on jest i jak może się nam przydać? Mówiąc prosto, jest to aplikacja dostarczana w całości zdalnie przez danego vendora. Aby z niej korzystać wystarczy zazwyczaj przeglądarka internetowa lub aplikacja kliencka.

Application

Całość logiki biznesowej oraz dane znajdują się po stronie dostawcy. Nie musimy zatrudniać administratorów, programistów itp., aby sprawnie korzystać z aplikacji dostarczanych w modelu SaaS. Prostym przykładem zastosowań tego typu rozwiązań jest poczta e-mali. Każda firma korzysta z poczty elektronicznej, chociaż samą usługę dostarcza na klika odmiennych sposobów:

  • Możesz mieć swoją serwerownię, a w niej serwer poczty elektronicznej.
  • Możesz kupować zwykłe konto hostingowe od jednego z dostawców tego typu usług i to ono pełni rolę serwer pocztowego dla Twojej firmy.

Każda z tych opcji ma jedną zasadniczą wadę. Pojedynczy punkt awarii, który może pozbawić Twoją firmę tak podstawowego narzędzia jak poczta e-mail. Niekoniecznie musi być to awaria w rozumieniu sprzętu lub oprogramowania. Mogą być to problemy kadrowe, choroba administratora, czy też problemy firmy hostingowej. Chmura pozwala nawet w tak prostym przypadku funkcjonować nam nieprzerwanie.

Każdy z nas zna usługi takiej jak Gmail, czy Outlook.com. Chociaż nie każdy wie, że mają one swój odpowiednik skierowany do firm. Są nimi pakiety GSuite oraz Office365 – tak to nie tylko pakiet biurowy. Zapewniają one wysoko dostępną pocztę e-mail, a także szereg usług towarzyszących, które mogą wydawać się niepozorne, ale bywają bardzo ważnym elementem w wielu firmach.

Są nimi też dyski internetowe takie jak OneDrive czy Google Drive. Firmy często udostępniają zasoby sieciowe czy to publicznie, czy też w sieciach VPN. Są to różnego rodzaju udziały sieciowe Windows, czy nawet serwery FTP. Rozwiązania te mają jednak wiele wad. Protokół FTP już dawno został uznany za niebezpieczny, natomiast podmontowane poprzez VPN zasoby sieciowe Windows mogą mieć problemy z wydajnością. Widzimy to szczególnie teraz, kiedy większość firm wprowadziła obowiązek pracy zdalnej w obawie o zdrowie swojego personelu.

W ostatnich dniach łącza internetowe rozgrzane są do czerwoności. Przeciętna firma nie jest w stanie pozwolić sobie na gigabitowe połączenia od kilku operatorów na raz, czy to ze względu na koszty czy po prostu zdrowy rozsądek. Tak rozbudowane połączenia, nie są zwyczajnie potrzebne na co dzień, a ich utrzymywanie na wszelki wypadek nie broni się pod względem ekonomicznym. Natomiast za ułamek kosztów tak rozbudowanych łączy otrzymujemy praktycznie nieograniczona przestrzeń dyskową w chmurze. Z rozbudowanymi opcjami zarządzania dostępem do danych, redundantnymi łączami po stronie vendorów, które umożliwiają korzystanie z firmowych zasobów w każdym miejscu na świecie bez spadku wydajności.

Home office w chmurze

Opisane wcześniej rozwiązania ułatwiają prowadzenie biznesu w czasach kryzysu i pozwalają na stabilne funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Są to jednak rozwiązania globalne, które mają wpływ na całą organizację. Czy są jednak narzędzie oferowane przez vendorów, które mają za cel ułatwić pracę pracownikom, którzy z różnych względów zmuszeni są pracować z domu lub innego miejsca na świecie? W tym celu zostały stworzone usługi typu DaaS, czyli Desktop as a Service. Dzięki takim rozwiązaniem pracownik może korzystać z zasobów firmowych z dowolnego urządzenia w dowolnym miejscu na świecie. W dodatku cały proces jest niezwykle bezpieczny, ponieważ żadne dane nie są przechowywane lokalnie na komputerze pracownika. Przykładem tego typu usług jest Amazon WorkSpaces.

Home office

Dzięki niemu możemy udostępnić praktycznie nieskończoną ilość wirtualnych pulpitów naszym pracownikom, wszystko to w wygodnym modelu płatności Pay As You Go. Niektórzy zapewne zauważą, że tego typu rozwiązania już istniały pod nazwą VDI(Virtual Desktop Infrastructure). Jednak ich główną wadą była konieczność inwestowania we własną infrastrukturę oraz jej utrzymanie. Wspomniane wcześniej problemy, które w czasach kryzysu mogą dotknąć centra przetwarzania danych będą też negatywnie wpływać na działanie naszych usług VDI. Ponadto, koszt rozwiązań on-premise ponosimy stale.

Niezależnie od tego, czy w danym momencie ich używamy, czy nie. Kolejnym problemem, który dotyczy klasycznych usług VDI jest ich skalowanie. Nawet jeżeli część pracowników korzysta z możliwość pracy zdalnej, to czy nasza infrastruktura wytrzyma obciążenie generowane w sytuacji, kiedy wszyscy pracownicy będą musieli z niej skorzystać? W przypadku rozwiązań DaaS taki problem jest znacznie mniej prawdopodobny.

Jeżeli już zapewniliśmy możliwość zdalnej pracy dla naszego personelu, to jak może on ze sobą współpracować? Czy chmura zapewnia rozwiązania, które umożliwiają dalszą wspólną pracę dla zespołów projektowych? Odpowiedź kolejny raz brzmi: tak, a ja posłużę się znowu przykładem z portfolio firmy Amazon, czyli usługą WorkDocs. Jest to usługa, która pozwala w pełni zarządzać współpracą i tworzeniem różnego rodzaju treści. Dzięki WorkDocs członkowie zespołu mogą razem pracować nad dokumentami, wspólnie je edytować, a ich liderzy są w stanie sterować przemyłem zadań i zatwierdzać zmiany.

W dodatku tego typu usługi podobnie jak wcześniej wspomniane dyski sieciowe mogą zastąpić lokalne storage danych znajdujące się w firmach. Pozwala to na współpracę i dostarczanie treści dla członków zespołu rozproszonych po całym świecie. Co więcej, każdy pracownik, może korzystać z aplikacji natywnej dla swojego systemu operacyjnego i pracować na plikach tak jakby znajdowały się one lokalnie na jego komputerze. Dzięki temu proces adaptacji do nowych rozwiązań będzie niezwykle szybki i nie powinien obniżyć produktywności zespołów w przypadku nagłego przejścia na całkowitą pracę zdalną.

Powyższym artykułem chciałem zwrócić Twoja uwagę na kilka przestrzeni w których chmura może ułatwić, a może i wręcz umożliwić działanie Twojego biznesu w czasie kryzysu. Nie ważne jaki on będzie, czy ten obecny związany z koronawirusem, czy jakiś przyszły który ciężko teraz przewidzieć. Warto jednak pomyśleć jak się do niego przygotować już teraz. Publiczna chmura obliczeniowa daje nam szereg narzędzi i usług, które pozwalają się uwolnić od problemów jakie mogą spotkać „małego gracza”. W tym przypadku sprawdza się w pozytywnym sensie powiedzenie, że duży może więcej.

Dzięki efektowi skali liderzy branży cloud computingu są w stanie zapewnić nam rozwiązania na jakie sami nie moglibyśmy sobie pozwolić. Tym samym korzystając z potencjału firm takich jak Google, Amazon, czy Microsoft jesteśmy w stanie przygotować nasz biznes nawet na najczarniejszy z technologicznego punktu widzenia scenariusz.

Podsumowanie

Mam świadomość, że przedstawiłem tylko część możliwości i zalet, które niesie ze sobą chmura. Jest ich o wiele więcej i można je dopasowywać do problemu biznesowego, z którym mierzy się Twoja firma. Możesz sobie pomóc korzystając z Machine Learnig, Big Data, Sztucznej Inteligencji, czy rozwiazań IoT. Jeśli masz problem, którego nie opisałem, napisz do nas. Postaramy Ci się pomóc.

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 2

No votes so far! Be the first to rate this post.

Zostaw komentarz (0 komentarzy)

Napisz opinię…
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
Twoje imię i nazwisko

    © Copyright PSC 2020. All right reserved